Tak normalnie to jeżdżę jeepkiem xj z małym LPG-owym silnikiem 2,5 l, bo to i po drodze i po piachach Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego i po Roztoczu da się jeździć, a tam tyyyle przygody i z Lublina niedaleko...
Kiedyś miałem Calibrę i Cougara, bo Mustangi były poza zasięgiem.
Jeden z moich przyjaciół jeździ Calibrą i ciągle korci go by ją modyfikować, więc podsunąłem mu temat Dzikiego Konia...po co ma się chłop męczyć.... No i sam się zaraziłem...
Posłucham Szanowne Grono i popatrzę...
Jeszcze raz pozdo!


