Jesteś tu nowy, przywitaj się!
Moderatorzy: mcgan, Pavulon_, Rezor, stang232, celibad, pluzz
-
Sledziu
Cześć wszystkim...
ponoć jak się czegoś bardzo chce to marzenia się spełniają;) Mam zamiar spełnić to marzenie w tym roku i nabyć Mustanga '67. Mam nadzieję, że znajdą się tutaj pomocne i wyrozumiałe (hehehe) dusze, które pomogą w temacie:)
Na razie chętnie przyjadę zobaczyć Wasze fury do Manufaktury.
pozdrawiam
Mateusz
ponoć jak się czegoś bardzo chce to marzenia się spełniają;) Mam zamiar spełnić to marzenie w tym roku i nabyć Mustanga '67. Mam nadzieję, że znajdą się tutaj pomocne i wyrozumiałe (hehehe) dusze, które pomogą w temacie:)
Na razie chętnie przyjadę zobaczyć Wasze fury do Manufaktury.
pozdrawiam
Mateusz
-
wiewior
- Młodszy Forumowicz
- Posty: 22
- Rejestracja: 2009-04-05, 14:54
- Model: 1969 fastback gt
- Silnik: V8 5.0
- Kolor: Chevy Crystal Red
- Kontakt:
Może przesadzam z tym kiepskim stanemRadek pisze:wiewior, witaj!
Ale chyba nie tego rokuwiewior pisze:pierwsza jazda najszybciej pod koniec roku..
odnowienie jego to jakieś 3-4 miesiące pracy dla złotej rączki,
A gdybym robił sam w weekendy , z zaznaczeniem że jestem laikiem, przez co musiał bym robić każdą rzecz kilkukrotnie poprawiając, zajęło by mi to z 10 lat, dlatego poświęcę trochę kochanych pieniążków i zaoszczędzę czasu
Tutaj foty:



-
Guzik
- Posty: 1
- Rejestracja: 2009-04-07, 12:39
- Model: Mustang GT 2006 Convertible
- Silnik: V6 4.0
- Kolor: Czerwony
- Kontakt:
Witam wszystkich miłośników najpiękniejszego auta na świecie:)
zakochałem się w tym samochodzie hmm juz nawet nie pamiętam kiedy to było, ale dawno temu:)
Moje marzenie spełnło się 18.08.2006 wtedy to własnie dotarł do mnie mój kucyk (V8,GT,Convertible,czerwoniutki)
Nastepne marzenie to dziadek z 65-67r.
zakochałem się w tym samochodzie hmm juz nawet nie pamiętam kiedy to było, ale dawno temu:)
Moje marzenie spełnło się 18.08.2006 wtedy to własnie dotarł do mnie mój kucyk (V8,GT,Convertible,czerwoniutki)
Nastepne marzenie to dziadek z 65-67r.
Ostatnio zmieniony 2009-04-07, 22:09 przez Guzik, łącznie zmieniany 1 raz.
- pluzz
- Forumowicz
- Posty: 451
- Rejestracja: 2008-08-21, 15:44
- Model: Coupe 289 V8
- Silnik: V8 4.6
- Kolor: bialy
- Kontakt:
Ladna bestia!!! Zaloz nowy temat w Galerii i wstawiaj fotki z postepu prac.wiewior pisze:Może przesadzam z tym kiepskim stanemaż taki wrak to nie jest , choć na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości
a wszystkie potrzebne części już płyną do kraju.
odnowienie jego to jakieś 3-4 miesiące pracy dla złotej rączki,
A gdybym robił sam w weekendy , z zaznaczeniem że jestem laikiem, przez co musiał bym robić każdą rzecz kilkukrotnie poprawiając, zajęło by mi to z 10 lat, dlatego poświęcę trochę kochanych pieniążków i zaoszczędzę czasua kiedyś w przyszłości kupię jeszcze jakieś inne auto które jakimś cudem odnowię sam od A do Z
P.S. Co to za ladny egzemplarz wkradl sie do drugiej fotki? Ktos stad?
P.S.2. No i jaki ladny Tarpan na trzecim zdjeciu
- Radek
- Młodszy Forumowicz
- Posty: 36
- Rejestracja: 2008-08-22, 19:27
- Model: Brak
- Silnik: inny V8
- Kontakt:
wiewior, bajka! Widziałem go na Allegro.
Z mojego doświadczenia wynika że rozbiórka auta - polecam samodzielnie, potem u blacharza i lakiernika - bywa do 2 miesięcy, bo albo biorą majątek albo robią inne auta w międzyczasie żeby zarobić i się schodzi. Mówi się że nie wolno auto przy takiej robocie szybko robić, mówi się że po szpachli natryskowej itp powinno auto postać ze 4 tygodnie - szpachla się wciąga - potem lakierek, ale nie polerować od razu... tylko lepiej odczekać - chyba że dobry lakiernik zrobi minimalną morkę - jak w nowych autach...
Potem robota z zawieszeniem - dorabianie/szukanie gumek, sworzni, simerbloków, piaskowanie, malowanie proszkowe, ocenk wielu elementów, chromowanie... schodzi się - niestety. Uszczelki też trzeba odświeżać, czyścić itp.
Potem nowa elektryka, tapicerka, podsufitka, nie wiem jak z dywanami?
W budzie antykorozja, baranki, wytłumienia.
Zawsze brakuje śrub, spinek, zaślpek... i trzeba po nie podjechać gdzieś.
Potem składać powoli bez pośpiechu. Brakuje spinki listwy i nie składasz boczka drzwi, masz listwe, składasz boczek - czegoś brakuje
Nie wspomniałem nic o silniku, skrzyni, dyfrze - też fajna zabawa.
Większości rzeczy nie da się robić na raz - brak ludzi/czasu/miejsca.
Życie - ale frajda przy tym - NIESAMOWITA.
Oglądałem tego konia na Allegro i wzdychałem niesamowicie, ale wtedy nie było możliwości kupić.
Jak możesz napisz mi na PW za ile w końcu poszedł.
Generalnie, wiewior będę wiernym kibicem całego remontu, ogromna prośba o robienie tysięcy zdjęć! Szkoda że daleko mieszkasz, bo byłbym stałym gościem u Ciebie w garażu i bardzo chętnie bym pomógł jak tylko mogę - byłaby to dla mnie wielka frajda i zdobycie cennego doświadczenia jak się robi mój ulubiony rocznik w ulubionym nadwoziu fastback!
Trzymam kciuki za rychłe zakończenie projektu!!!!
Fotki z aukcji:
http://tommi18.fotosik.pl/zdjecia/5







Z mojego doświadczenia wynika że rozbiórka auta - polecam samodzielnie, potem u blacharza i lakiernika - bywa do 2 miesięcy, bo albo biorą majątek albo robią inne auta w międzyczasie żeby zarobić i się schodzi. Mówi się że nie wolno auto przy takiej robocie szybko robić, mówi się że po szpachli natryskowej itp powinno auto postać ze 4 tygodnie - szpachla się wciąga - potem lakierek, ale nie polerować od razu... tylko lepiej odczekać - chyba że dobry lakiernik zrobi minimalną morkę - jak w nowych autach...
Potem robota z zawieszeniem - dorabianie/szukanie gumek, sworzni, simerbloków, piaskowanie, malowanie proszkowe, ocenk wielu elementów, chromowanie... schodzi się - niestety. Uszczelki też trzeba odświeżać, czyścić itp.
Potem nowa elektryka, tapicerka, podsufitka, nie wiem jak z dywanami?
W budzie antykorozja, baranki, wytłumienia.
Zawsze brakuje śrub, spinek, zaślpek... i trzeba po nie podjechać gdzieś.
Potem składać powoli bez pośpiechu. Brakuje spinki listwy i nie składasz boczka drzwi, masz listwe, składasz boczek - czegoś brakuje
Nie wspomniałem nic o silniku, skrzyni, dyfrze - też fajna zabawa.
Większości rzeczy nie da się robić na raz - brak ludzi/czasu/miejsca.
Życie - ale frajda przy tym - NIESAMOWITA.
Oglądałem tego konia na Allegro i wzdychałem niesamowicie, ale wtedy nie było możliwości kupić.
Jak możesz napisz mi na PW za ile w końcu poszedł.
Generalnie, wiewior będę wiernym kibicem całego remontu, ogromna prośba o robienie tysięcy zdjęć! Szkoda że daleko mieszkasz, bo byłbym stałym gościem u Ciebie w garażu i bardzo chętnie bym pomógł jak tylko mogę - byłaby to dla mnie wielka frajda i zdobycie cennego doświadczenia jak się robi mój ulubiony rocznik w ulubionym nadwoziu fastback!
Trzymam kciuki za rychłe zakończenie projektu!!!!
Fotki z aukcji:
http://tommi18.fotosik.pl/zdjecia/5







Był Mustang... czy będzie znowu? Kto wie... Ja, nie...
- Little Pony
- Forumowicz
- Posty: 121
- Rejestracja: 2008-10-30, 21:53
- Model: yhm.... :)
- Silnik: inny V6
Wczesniej jezdziłem 350Z na 19" wiec mysle ze nie bedzie az tak zle na tych 20";-)Hans pisze:Siemanko. No śliczne masz autko. I tak tylko delikatnie puknięte.Nic tylko czekać, aż będzie wymuskany na cacy.
Ja również napisze, że fele są śliczne. Problem tylko, czy na długo wystarczą na naszych "gładkich" "autostradach".
![]()
![]()